Kogo stać na marnotrawienie paszy?!

05 Gru, 2017 Ziemowit Cabanek Agroporady 0

Pytanie postawione w tytule może oburzyć wielu gospodarzy. Wszyscy przecież wiemy, że jeśli poniesiemy koszt, a nie będzie przychodu z tego tytułu, to jest to ewidentna strata. I chyba nie ma czarodzieja, który jest  wstanie to w stanie zmienić. A jednak postawmy sobie to pytanie! Czy kogoś stać na marnotrawienie paszy?!

Pytanie zadane zostało niebezpodstawnie i z prozaicznego powodu. 5 grudnia 2017 spotkałem kiszonkę zrobioną z kukurydzy w pryzmę. Fakt, że robiona była późno nie może dziwić – wszak trudno – taki rok. Jednak że po zrobieniu zostawiona była samej sobie, to już woła o pomstę do nieba! 

Fotografie wykonał Tomasz Soukup

 

Poniższa tabelka przedstawia koszty uprawy kukurydzy na kiszonkę, koszty można powiedzieć standardowe, jakie trzeba ponieść by uzyskać około 35 ton zielonki w silosie z hektara.

Wyszczególnienie

Cena jedn.

Ilość

Wartość

Nasiona

200

2

400

Uprawa (orka jesienna , agregat bierny, bronowanie)

120

4,5

540

Siew

150

0,5

75

Nawożenie-koszt  azot (Canvil)

-koszt fosforu (Superfosfat 40 % wzbg.)

-koszt potasu (Sól potasowa 60%)

– koszt obornik

Koszt nawożenia min.

Koszt nawożenia org.

950

1300

1250

20

50

150

0,4

0,2

0,1

30

1

1,5

380

270

125

600

50

225

Ochrona i dokarm. mikroelementowe

250

1

250

Zbiór

900

0,75

675

Koszty przechowywania

 

 

336

Razem koszty  na 1 ha

3926

Koszt 1 dt (w zł)

11,21

 

Przedstawiona na zdjęciach pryzma to zbiór z około 2,5 ha (ok.150 m3). W normalnych warunkach zbioru i przechowania byłoby to ponad 100 ton kiszonki z kukurydzy. Krowy dały by radę wyprodukować z tego około 50 tys. kg mleka. Inaczej przedstawiając liczby – kiszonki wystarczyłoby dla 10 krów na 365 dni jako połowa zadawanych pasz objętościowych.

Jednak to, co widzimy na zdjęciach, wkrótce nie będzie można nazywać kiszonką, Zepsuciu ulegnie 50 albo nawet więcej procent pryzmy, a skarmianie jej przez zwierzęta okaże się tylko robienie im krzywdy. Mleka z tego nie będzie, rosnąć na tym także nic nie będzie chciało, a efektem końcowym może być niejedna wizyta u weterynarza.

Nierozsądnym działaniem lekką ręką ktoś wyrzucił w błoto (albo gnój) kilka tysięcy złotych!

A przecież wystarczyło tylko po zbiorze przykryć pryzmę folią za niecałe 300 zł by nie ponieść straty około 6 tysięcy.

 

 

 

 

dr inż. Tomasz Soukup

Doradca ds. żywienia i gospodarki paszowej

PHU Chemirol