Sucha zgnilizna już na polach rzepaku

28 Wrz, 2017 Paweł Talbierz Agroporady 0

Obecny sezon, ze względu na wysoką wilgotność powietrza jest bogaty w infekcje chorobami grzybowymi. Oczywiście, wolelibyśmy nie pisać o bogactwie patogenów, a raczej o tym jak zwiększyć Wasz zarobek z produkcji roślinnej. Nie da się jednak tego zrobić bez odpowiedniej porcji wiedzy. A w rolnictwie, jak w sporcie, na końcowy sukces duży wpływ ma rozpoznanie przeciwnika, dlatego dzisiaj rozpracowujemy dla Was kolejną chorobę – tym razem suchą zgniliznę roślin kapustnych.

Sucha zgnilizna kapustnych jest jedną z najgroźniejszych chorób roślin z rodziny kapustnych. Wywoływana jest przez dwa gatunki grzybów z rodzaju Leptoshaeria,  maculans oraz biglobosa. Wtórna infekcja jest spowodowana natomiast przez  stadium konidialne Phoma lingam. Choroba ta, choć wszystkim znana, jest bardzo groźna w uprawie rzepaku ozimego. Może spowodować obniżkę plonu nawet o 60%. Zarodniki grzyba mogą przeżyć w glebie około 7 lat. Pomimo postępu hodowlanego, agrotechnicznego oraz chemicznego ciągle wzrasta znaczenie tej choroby. Czynników jest kilka. Pierwszym, o bardzo dużym znaczeniu, to wzrastający areał uprawy rzepaku ozimego zarówno w Polsce jak i na świecie. Powoduje to częste uproszczenia w agrotechnice jak i w płodozmianie. Drugim czynnikiem jest stopniowe ocieplanie klimatu. Na potwierdzenie tego faktu można przytoczyć fakt iż na Litwie do 2001 roku sucha zgnilizna kapustnych nie stanowiła tam istotnego problemu. W wyniku ocieplenia klimatu obserwujemy wzrost znaczenia tej choroby w tym kraju. Można w prostej linii tłumaczyć wzrost presji w Polsce. Od lat długie i ciepłe jesienie, łagodne zimy, oraz wczesne wiosny potwierdzają te zmiany.

Pierwsze infekcje na liściach rzepaku (fot. Karol Taterka)

Stadium doskonałe sprawcy choroby Leptoshaeria maculans żyje saprofitycznie.W owocnikach zwanych pseudotecjami powstają worki z zarodnikami workowymi (tzw. askosporami) składającymi się z kilku komórek. Zarodniki rozsiewane są już jesienią, ale w naszych warunkach klimatycznych najczęściej wiosną. Askospory (zarodniki workowe) kiełkują w temperaturze 4–8°C już po 8 godzinach. Grzyb występuje również w stadium konidialnym Phoma lingam. Charakterystyczną cechą tej formy są czarne punkciki na porażonych roślinach zwane piknidiami. To nic innego jak owocniki grzyba, w których znajdują się jednokomórkowe, elipsoidalne zarodniki. Wydostają się one z piknidiów w obecności wody i przy udziale kropel deszczu rozprzestrzeniają się na rośliny. W temperaturze około 16°C kiełkują po 24 godzinach. Grzyb infekuje przez zranienia lub przetchlinki, natomiast liście infekowane są przez nieuszkodzoną kutykulę. Patogen jest długo inkubowany w roślinie, w temperaturach poniżej 15°C. Wyższa temperatura przyspiesza  inkubację, przy temperaturze ok. 25°C trwa kilka dni. Grzyb zimuje w resztkach porażonych części roślin, niekiedy może przenosić się z nasionami. Dlatego w przeciwdziałaniu chorobie tak ważne jest zmianowanie roślin, oraz odwracanie resztek pożniwnych. Niebagatelne znaczenie ma również siew kwalifikowanego, zdrowego i zaprawionego materiału siewnego.

Pierwsze objawy suchej zgnilizny kapustnych na młodych liściach rzepaku – fot. Leszek Szewczuk

Gatunek L. maculans jest uważany za bardziej zjadliwą formę. Poraża on głównie łodygę, a właściwie jej podstawę, co powoduje przerwanie wiązek przewodzących i w konsekwencji zamieranie roślin. Natomiast gatunek L. biglobosa również poraża łodygę, lecz infekcja przebiega raczej powierzchniowo. Często patogen poraża liście i właśnie przez ogonek liściowy wnika do łodygi. Dlatego tak ważna jest jesienna ochrona fungicydowa rzepaku. Dobre zabezpieczenie roślin zapewniają preparaty z grupy chemicznej triazoli. Najlepszą substancją zwalczającą dwóch sprawców suchej zgnilizny kapustnej jest difenokonazol. Jesienny próg ekonomicznej szkodliwości wynosi 10-15 % porażonych roślin. Istotnym wektorem jesiennego porażenia są uszkodzenia spowodowane przez szkodniki. Insekty żerując uszkadzają tkankę roślinną, przez którą łatwo przenikają zarodniki powodując infekcję. Należy zatem monitorować próg szkodliwości dla poszczególnych jesiennych szkodników rzepaku. W razie potrzeby wykonać zabieg ograniczający ich występowanie.

W produkcji rzepaku ozimego musimy podjąć szereg działań zmierzających do bardziej efektywnego zabezpieczenia plantacji. Właściwy płodozmian, następstwo roślin, odpowiednio dobrana agrotechnika oraz stosowna obsada roślin sianych z kwalifikowanego materiału siewnego. Szybka interwencja przeciw presji  chorób czy szkodników już w najmniejszych stadiach rozwojowych, wykonując zabieg w odpowiedniej temperaturze gwarantuje nam osiągnięcie zamierzonego celu. Tym celem jest zwiększona wydajność naszej plantacji, a w konsekwencji większy zysk.

opracował: Karol Taterka

JAK ZWALCZYĆ?

 

  Skorzystaj z nowej rejestracji!

Ambrossio 500 SC (0,4 l/ha)
Porter 250 EC (0,3 l/ha)

 

ZE ŚRODKÓW OCHRONY ROŚLIN NALEŻY KORZYSTAĆ Z ZACHOWANIEM BEZPIECZEŃSTWA. PRZED KAŻDYM UŻYCIEM PRZECZYTAJ INFORMACJE ZAMIESZCZONE W ETYKIECIE I INFORMACJE DOTYCZĄCE PRODUKTU. ZWRÓĆ UWAGĘ NA ZWROTY WSKAZUJĄCE NA RODZAJ ZAGROŻENIA ORAZ PRZESTRZEGAJ ZASAD BEZPIECZNEGO STOSOWANIA PRODUKTU WSKAZANYCH NA ETYKIECIE