Oceniamy wschody rzepaków

06 Wrz, 2017 Paweł Talbierz Agroporady 0

Po serii artykułów poświęconych opłacalności uprawy rzepaku ozimego nadszedł czas, aby bliżej przyjrzeć się warunkom jakie panowały w okresie zasiewu. W tym roku jedno jest pewne. Kiełkujące nasiona wilgoci miały pod dostatkiem.

Wraz ze wschodami rzepaku rozpoczęła się jego ochrona, która potrwa aż do zbiorów, czyli całe 11 miesięcy. Brak zapraw owadobójczych z grupy neonikotynoidów, które zostały wycofane w 2014 roku sprawia, że jesienna ochrona rzepaku jest jeszcze bardziej uciążliwa. Każdy rok jest inny, i przynosi bardzo zróżnicowane warunki dla rozwoju rośliny uprawnej. W ostatnich dwóch latach zasiewy rzepaku ozimego przypadły na okres suchej i ciepłej pogody, co utrudniało równomierne wschody. Wszystko na to wskazuje, że ten rok będzie zupełnie inny. Wilgoci w glebie jest pod dostatkiem, a tam gdzie było jej mniej, sytuację zmieniły opady deszczu z początku września. Brakuje tylko ciepła, co może okazać się kluczowe dla tempa wzrostu młodych roślin rzepaku. Pierwsza dekada września przyniosła typowo jesienną pogodę, z temperaturą rzadko przekraczającą 20°C, a poszczególne fazy rozwojowe rośliny mogą uzyskać dopiero po uzyskaniu odpowiedniej sumy ciepła (tzw. skala stopniodni).

Na co zwrócić szczególną uwagę w najbliższym czasie? Podstawowe zagrożenia są dwa. To samosiewy zbóż oraz naloty śmietki kapuścianej oraz pchełek. Szczególnie mocno nie można pominąć ochrony owadobójczej w przypadku wystąpienia śmietki kapuścianej, która zdążyła już się pojawić na pierwszych plantacjach. Dzięki pułapkom feromonowym, jeden z naszych przedstawicieli zdołał wyłapać ponad 25 osobników dorosłych. Pamiętajmy, że tylko w tej formie jesteśmy zwalczyć śmietkę na plantacji rzepaku. W momencie żerowania larw na systemie korzeniowym, nie jesteśmy już w stanie uzyskać wysokiego poziomu zwalczania. Samosiewy zbóż jeżeli nie występują w bardzo dużym nasileniu możemy zwalczyć „przy okazji” następnego wjazdu w pole. Jeżeli niestety ich ilość na m2 skutecznie utrudnia rozwój rzepakowi, należy jednak ten proces przyspieszyć.

Jak sytuacja przedstawia się w wybranych rejonach Polski? Crop Managerowie, którzy na co dzień pracują na terenie województw mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego, lubelskiego oraz dolnośląskiego opisali warunki, które towarzyszyły tegorocznym zasiewom w ich regionie.

Mazowsze
W województwie mazowieckim pogoda była dość łaskawa, aby w odpowiednim czasie zebrać tegoroczne plony i prawidłowo wykonać zabiegi agrotechniczne pod uprawę rzepaku ozimego. Większość plantacji została założona w optymalnym terminie tj. 20-25 sierpnia, a niektórzy rolnicy wzorując się poprzednimi latami gdzie wcześniejszy siew wpływał na lepsze wschody przyspieszyli termin i zrobili to przed 20 sierpnia. Jeżeli chodzi o warunki pogodowe, a w szczególności wilgotność gleby to ten rok zaliczyłbym do korzystnych ponieważ od 15 sierpnia jest dość przekropnie i deszcz który spadł wpłynął na równe wschody. Warunki pogodowe o których wspomniałem sprzyjały wykonaniu zabiegu doglebowego i większość rolników zdecydowała się na flagową technologię ochrony herbicydowej Mezotop 1l/ha, Devrinol Top 2l/ha . W tej chwili do prawidłowego rozwoju potrzebna jest tylko wyższa temperatura i plantację powinny dobrze przygotować się do zimy. /Mariusz Sielczak/

Dolny Śląsk
Siewy rzepaku w dużych gospodarstwach oraz w obszarze np. Kłodzka czy Jeleniej Góry rozpoczęły się ok. 16 sierpnia. Szczyt siewu rzepaku miał miejsce w okresie od 21 do 28 sierpnia. Warunki pogodowe sprzyjały rolnikom w siewie rzepaku oraz pozwoliły na wykonanie zabiegu herbicydowego. W tym czasie, wystąpiły większe opady deszczu: 26 sierpnia (nie odnotowano większych szkód na terenie Dolnego Śląska) oraz intensywne opady 1 września. Spadło wtedy od 30 do 50 mm deszczu na m2. Spowodowało to opóźnienie ostatniego etapu siewu rzepaku, który zakończy się prawdopodobnie do 5 września. Na fotografii możemy zaobserwować pierwszy liść właściwy. Dla większości rolników rok ten był dobry pod względem siewu nasion. Przed nami intensywna walka ze szkodnikami, takimi jak: śmietka kapuściana, pchełki, czy ślimaki, które będą zagrażać plantacjom w tym roku. /Tomasz Zborowski/

Kujawy
Na Kujawach tegoroczne żniwa trwały cały sierpień. Pogoda nie pozwalała na sprawne przeprowadzenie zbioru zbóż i roślin bobowatych. Przelotne deszcze utrudniały żniwowanie, ale jednocześnie pozwalały na prawidłowe wykonanie uprawy i siewu rzepaku. Zasiewy rozpoczeły się z dniem 16 sierpnia i trwały do końca miesiąca. Sukcesywnie po zebranych przedplonach rolnicy przystępowali do zasiewów rzepaku. W przeciwieństwie do poprzednich lat, wschody rzepaku są idealne. Niezależnie od zastosowanej technologii uprawy – czy systemem orkowym czy metodami uproszczonymi na dziś rzepak siany w drugiej dekadzie sierpnia jest w fazie pierwszej pary liści właściwych. Rzepaki siane w ostatnich dniach sierpnia są w fazie wschodów. Dnia 1 września na Kujawy nadciągnęły duże opady deszczu (40-50mm) co spowodowało przerwanie zasiewów rzepaku, których stan zaawansowania na początku września wyniósł ok. 90%. Tak  wspaniałych warunków do siewu i wschodów rzepaku Kujawy nie miały od co najmniej 10 lat. /Cezary Olejnik/

Lubelszczyzna
Siewy rzepaku w sezonie 2017 na Lubelszczyźnie biorąc naukę z poprzednich lat zaczęły się u części rolników i w niektórych rejonach już pod koniec pierwszej dekady sierpnia. Jak pokazuje dzisiejsza sytuacja na polu, rośliny mają od 1 do 2 par liści właściwych. Nie wszędzie jednak dało się zasiać w tak wczesnym terminie. Lipcowo-sierpniowa susza zmusiła rolników do opóźnienia zasiewów ze względu na brak możliwości wykonania jakiejkolwiek uprawy. W końcu po  sierpniowych nielicznych opadach  udało  zasiać  się rzepaki, które w obecnej chwili zaczynają kiełkować , a opady które pojawiły się w początkach września rokują dobre wschody i prawidłową obsadę. Nie zauważyłem dużej presji pchełek w tym sezonie , jedynie co daje się zauważyć na obecną chwilę to duża presja samosiewów zbóż w systemie bez orkowym. Ilość i terminowość zabiegów jak zawsze będzie dyktowała pogoda. Co do sposobów ochrony i doboru preparatów jak zawsze powtarzam zwracajmy się do swoich lokalnych doradców bowiem oni znają warunki i obecną sytuację na polu. /Radosław Prus/