Oceniamy przezimowanie zbóż ozimych

07 Lut, 2016 Paweł Talbierz Bez kategorii 0

Ostatnio zaprezentowałem ocenę przezimowania rzepaku ozimego przeprowadzoną przez sztab Crop Managerów na terenie całej Polski. Tym razem chciałbym poświęcić więcej miejsca na przedstawienie wyników lustracji, której dokonaliśmy w zbożach ozimych. Warunki pogodowe w styczniu były ciężkie, co niestety odbiło się na kondycji ozimin. 

Jesień dla zbóż na pewno nie należała do najłatwiejszych, głównie ze względu na suszę, która wpłynęła na przesunięcia w zasiewach. Brak wody w glebie spowodował także zdecydowanie wolniejszy rozwój zasiewów, od kiełkowania po wykształcanie kolejnych liści. Sytuacja poprawiła się nieco na przełomie października i listopada, jednak pewnych opóźnień nie udało już się nadrobić. Podobnie jak rzepak ozimy tak również zboża nie przygotowały się odpowiednio do spadków temperatur, które odnotowano w Polsce na początku tego roku. Pamiętając, jak duża amplituda temperatur wystąpiła w ostatnich dniach 2015 roku, można przyjąć jako pewnik nieodpowiednie zahartowanie się roślin. Poniżej przedstawiam krytyczne wartości temperatur do przezimowania poszczególnych gatunków zbóż ozimych:

jęczmień ozimy: -15°C,                            pszenica ozima: -21°C,                           żyto ozime: -30°C.

Pamiętajcie, że w obrębie danego gatunku występuje oczywiście zróżnicowanie odmianowe odnoszące się do mrozoodporności. Przy pojawieniu się niskich temperatur bardzo ważnym czynnikiem jest również obecność okrywy śnieżnej, który zdecydowanie wpływa na temperaturę gleby na głębokości węzła krzewienia. Jak to się dzieje, że mróz działa destrukcyjnie na rośliny? Źle zahartowane rośliny są mocno uwodnione, co w warunkach bardzo niskich temperatur prowadzi do powstawania ciągle powiększających się kryształków lodu, które następnie w sposób mechaniczny niszczą tkanki roślin.

Zjawiskiem równie groźnym, które także wystąpiło w niektórych rejonach naszego kraju, jest wysmalanie roślin. Polega ono na odwodnieniu liści, a nawet całych roślin w wyniku występowania silnych, mroźnych wiatrów. Zjawisko to jest szczególnie niebezpieczne, gdy na polach brakuje okrywy śnieżnej. Narażone są przede wszystkim młode rośliny, ze słabo wykształconym systemem korzeniowym. 

A jak wygląda kondycja zbóż ozimych z początkiem lutego? Relacja poniżej:

Pomorze Zachodnie: wszystkie odmiany pszenicy zasianej na poletkach w Nowielicach są w bardzo dobrej kondycji. Na większości plantacji w województwie widoczne są niewielkie uszkodzenia mrozowe. Trwająca od połowy stycznia odwilż i utrzymujące się stale dodatnie temperatury powodują przebarwienia pasowe spowodowane niedoborami składników pokarmowych (Dariusz Hamulczyk).

Żuławy: uszkodzenia wywołane przez silne mrozy są w niektórych miejscach bardzo widoczne. Na osłabionych roślinach można zaobserwować przemarznięty węzeł krzewienia oraz silnie występujące brunatnienie. Warto zwrócić uwagę na fakt, że taka sytuacja ma miejsce głównie w przypadku pszenic, które są bardziej wrażliwe na silne przymrozki. W przypadku pszenic mniej wrażliwych uszkodzenia są mniej widoczne i pozytywnie rokują na przezimowanie roślin (Marcin Stańczyk).

Badanie przezimowania pszenicy ozimej
Badanie przezimowania pszenicy ozimej (fot. Jacek Wiączek).

Mazury: stan zdrowotny zbóż można podzielić na dwie grupy – siane wcześnie i optymalnie oraz wysiewane w opóźnionym terminie. Wyraźnie widać, że plantacje pszenicy ozimej wysiane po kukurydzy czy burakach mimo mniejszego rozkrzewienia wyglądają dużo lepiej, zachowują zielone wybarwienie oraz zdrowy węzeł krzewienia. Natomiast pszenice i jęczmiona siane wcześnie wyraźnie ucierpiały podczas noworocznych przymrozków, natomiast zalegająca warstwa śniegu mogła przyczynić się do zachowania systemu korzeniowego i węzła krzewienia (Emilian Lech).

Wielkopolska: pierwsze zauważalne straty odnotowano w jęczmieniach, szczególnie na stanowiskach, na których ukształtowanie terenu sprzyjało intensywnemu wysmalaniu. Informacje, które docierają do nas z terenu, wskazują na dużo gorszy stan upraw na północ i wschód od Poznania. Niestety na północy opady śniegu rozłożyły się nierównomiernie i w wielu miejscach pojawiły się one po kilku dniach, co doprowadziło do wymarznięcia i wysmalenia upraw jęczmienia oraz pszenicy ozimej. Nie bez znaczenia jest fakt mocnego zróżnicowania faz rozwojowych, jak i faktu, że spadek temperatury nie był poprzedzony okresem zahartowania roślin (Sebastian Synowiec).

Stan plantacji pszenicy ozimej w Budziejewie
Stan plantacji pszenicy ozimej w Budziejewie (fot. Sebastian Synowiec).

Kujawy: początek nowego roku przyniósł nam gwałtowny spadek temperatury do ok. -18°C. Tydzień później w naszym rejonie pojawiły się kilkucentymetrowe opady śniegu, które uchroniły niektóre plantacje ozimin przed wymarznięciem. W tamtym momencie nie byliśmy jeszcze w stanie stwierdzić, czy pszenice przezimują. Dziś już wiemy, że niektóre plantacje ucierpiały. Wymarznięcie to nie tylko wina odmiany, ale również wielu innych czynników, tj. suszy utrudniającej wysiew i wschody roślin, zbyt niskiego nawożenia potasem, który reguluje gospodarkę wodną rośliny, zbyt gęstej obsady, a także niezahartowania rośliny przed nadejściem silnych mrozów. Na chwilę obecną plantacje są mocno osłabione, a zatem kolejny drastyczny spadek temperatury może je uszkodzić (Marlena Mańkowska).

Pomorze: obfite opady śniegu, które pojawiły się w połowie stycznia, i utrzymująca się niska temperatura utrudniały właściwą ocenę stanu plantacji zbóż. Późniejsza odwilż w okolicach 24 stycznia umożliwiła pobranie materiału do oceny przezimowania. Wykonany test do tej pory nie dał jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak duże są straty spowodowane wymarznięciem. Spośród trzech odmian pobranych do oceny jedna nie wykazała zadowalającego przyrostu. Wigor dwóch kolejnych odmian oceniłbym jako średni. Obraz okolicznych pól w pełni potwierdza zróżnicowanie przezimowania zbóż w zależności od uprawianej odmiany (Jacek Wiączek).

Zróżnicowany stan plantacji ozimin na demo polach w Mełnie
Zróżnicowany stan plantacji ozimin na polach w Mełnie (fot. Jacek Wiączek).

Łódzkie: w rejonie centralnej Polski w wyniku mrozów nastąpiło stuprocentowe wymarznięcie jęczmienia ozimego oraz pszenic ozimych o zimotrwałości poniżej 4 stopnia. Pszenżyta i żyta przetrwały. Jeśli nie przyjdą kolejne mrozy, to ogólna sytuacja jest nie najgorsza. Z przesiewami pszenicą jarą nie należy długo czekać (siewy w pierwszym terminie), ponieważ mieliśmy skromne opady śniegu, a wody w gruncie nadal brakuje (Łukasz Pietrkiewicz).

Mazowsze: wśród zbóż ozimych najbardziej ucierpiał jęczmień. Z lustracji pól wynika, że większość plantacji prawdopodobnie będzie do likwidacji. Sytuacja w przypadku pszenicy jest zdecydowanie lepsza, jednak można znaleźć wiele plantacji, których dalszy niezakłócony rozwój jest wątpliwy. Pszenżyto oraz żyto są w dobrej kondycji i w chwili obecnej nie musimy się martwić o ich dalszy wzrost (Sławomir Długoszewski).

Kutno (9)
Pszenica ozima w Suchodębiu (fot. Sławomir Długoszewski).

Lubelszczyzna: w województwie lubelskim stan plantacji zbóż oceniam jako dobry, w tym momencie ciężko stwierdzić, w jakiej kondycji rośliny przezimują i czy przetrwają do wiosny przy tak nietypowej, zmiennej aurze za oknem. Miejscami, zwłaszcza na plantacjach pszenicy z opóźnionym siewem widać niewielkie uszkodzenia mrozowe, które nie są na tyle duże, aby uszkodzić rośliny w całości. Zboża siane w terminie optymalnym lub wczesnym są w bardzo dobrej kondycji. Dodatkowy czynnik zagrażający uprawom zbóż stanowi zalegająca w zagłębieniach woda, która nie jest w stanie wsiąknąć przez zamarzniętą glebę. Intensywne opady deszczu pogłębiają obecną sytuację, która w konsekwencji może spowodować całkowite uszkodzenie roślin (Paweł Libera).

Dolny Śląsk: przebieg pogody w rejonie Dolnego Śląska nie wyrządził znacznych uszkodzeń w oziminach. Niskie temperatury, które odnotowano pod koniec grudnia oraz w połowie stycznia, pojawiły się wraz z warstwą 10 cm śniegu, co pozwoliło skutecznie ochronić górną część rośliny. Mroźne temperatury utrzymywały się tylko przez kilka dni, dzięki czemu nie doszło do uszkodzeń systemu korzeniowego roślin zarówno w zbożach, jak i uprawie rzepaku. W rejonach, w których warstwa śniegu była mniejsza lub opady nie wystąpiły, można zaobserwować nieznaczne uszkodzenia blaszki liściowej, która w górnej części obumarła, powodując efekt „zżółknięcia” plantacji. W takich sytuacjach szczególną uwagę należy zwrócić na ustalenie dawki i formy nawożenia azotowego, która zregeneruje powstałe szkody (Michał Laszczyński).