Oceniamy przezimowanie rzepaku ozimego

03 Lut, 2016 Paweł Talbierz Bez kategorii 1

Kilka tygodni temu zastanawialiśmy się, czy czeka nas kolejna ciepła zima. Dzisiaj już wiemy, że niskie temperatury i silne wiatry przy braku okrywy śnieżnej zrobiły swoje, przez co część ozimin nie doczeka wiosny. 

W tym wpisie chciałbym przedstawić Wam, jak wygląda stan plantacji rzepaku ozimego w naszym kraju. Ocenę przeprowadzili Crop Managerowie uprawy rzepaku, którzy pobrali próby roślin z pola, a następnie przez kilka dni obserwowali, jak zachowują się, przechowywane w ciepłym pomieszczeniu z dostępem światła oraz wody. Oczywiście taka ocena nie jest jeszcze ostateczna, ponieważ kalendarz wskazuje dopiero początek lutego i zima w każdej chwili może jeszcze wrócić.

Analizując stan rzepaków, musimy pamiętać o bardzo krótkim okresie hartowania roślin, którego w części kraju praktycznie nie było. Święta Bożego Narodzenia były w ubiegłym roku rekordowo ciepłe, a pierwsze wyraźne spadki tempartur nastąpiły już tydzień później. Nie była to dobra sytuacja dla mocno uwodnionych roślin, które szczególnie były narażone na niszczycielskie działanie mrozów. Na niewielkim obszarze Polski Nowy Rok przyniósł opady śniegu, które uchroniły plantacje przed niską temperaturą i silnymi wiatrami, które pojawiły się kilka dni później. Taka sytuacja wystąpiła na Dolnym Śląsku oraz w pasie od południowych krańców Pomorza Zachodniego, przez zachodnią i środkową Wielkopolskę, aż do Wrocławia. W drugiej dekadzie stycznia mieliśmy do czynienia z łagodną zimą, przeplataną większymi uderzeniami mrozu, która przyniosła na zmianę: zwiększenie i zmniejszenie warstwy śniegu chroniącej rośliny na polach.

Po okresie siarczystych mrozów, będących wynikiem intensywnego oddziaływania arktycznego ośrodka wyżowego znad północnych regionów Uralu oraz Skandynawii, nadszedł czas na diametralną zmianę w pogodzie. Odwilż, z którą mamy do czynienia od ok. 23 stycznia, jest wynikiem przechodzenia zatoki niżowej z ciepłym frontem atmosferycznym przynoszącym ciepłe i wilgotne powietrze znad Atlantyku. Śnieg, który miejscami grubą pierzyną okrywał wielkopolskie pola, w ciągu kilku dni stopniał, ukazując miejscami skutki kilkunastostopniowych mrozów (cyt. za: Leszek Szewczuk).

Jak przeprowadzić lustrację plantacji pod kątem przezimowania? W warunkach, gdy rośliny wznowią wegetacje, jest to stosunkowo proste. Wystarczy wtedy ocenić, jaki procent roślin tworzy nowe przyrosty. Dodatkowo należy sprawdzić, w jakim stanie znajduje się „serce” rośliny, czyli stożek wzrostu oraz system korzeniowy. W momencie, gdy zobaczycie, że szyjka korzeniowa lub korzeń brunatnieją, to znak, że roślina może mieć duże problemy z przezimowaniem. Druga metoda, bardziej właściwa dla obecnie panujących warunków, to wykopanie roślin z pola razem z glebą i trzymanie w ciepłym pomieszczeniu z dostępem do światła. Większość ocen, które zobaczycie poniżej, została wykonana właśnie tym sposobem. Jeżeli roślina wypuści nowe zawiązki liści ze stożka wzrostu, to znak, że oparła się działaniu mrozów i silnych wiatrów.

rzepak
Zawiązki nowych liści, które roślina wypuściła po kilku dniach przechowywania w ciepłym pomieszczeniu (fot. Michał Piotrowski).

Zachodniopomorskie: na rzepakach obserwujemy uszkodzenia spowodowane niskimi temperaturami. Najgorzej wyglądają plantacje, na których jesienią nie został zastosowany środek wpływający na skrócenie szyjki korzeniowej (np. tebukonazol), uszkodzone są zarówno liście, jak i stożek wzrostu. Na poletkach w Stadninie Koni Nowielice, gdzie jesienią zastosowano Brasifun 250 EC w mieszaninie z środkiem zawierającym chlorek chloromekwatu, rzepaki mają część rozety liściowej uszkodzonej przez mrozy. Natomiast stożek wzrostu u roślin na plantacji wydaje się nieuszkodzony (Joanna Korcz).

Żuławy: pierwsze wnioski po przeprowadzonej ocenie wskazują na to, że kondycja rzepaku ozimego wygląda znacznie lepiej niż zbóż. W rzepaku nie widać większego uszkodzenia stożka wzrostu, jego brunatnienia oraz gnicia. Takie objawy bez wątpienia wskazywałyby na wypadnięcie roślin z pola (Kamil Szymula).

Mazury: na początku lutego można zauważyć, że rośliny bardziej rozwinięte mają uszkodzone większość liści wytworzonych na jesień. Plantacje dobrze prowadzone, z nisko osadzonym stożkiem wzrostu, są w dobrej kondycji poza uszkodzeniami starszych liści. Na większości plantacji wybujałych można wyczuć nieprzyjemną woń kapusty pochodzącą z rozkładu starych liści (Emilian Lech).

Stan rzepaków w woj. zachodnio-pomorskim jest zadowalający
Stan rzepaków w woj. zachodniopomorskim jest zadowalający (fot. Joanna Korcz).

Wielkopolska: w rzepakach po tygodniowej odwilży, z temperaturami dochodzącymi do 10°C, zachodzą intensywne procesy rozkładu obumarłych liści (straty biomasy mogą dochodzić nawet do 50% rośliny). Jest to proces naturalny i zależny od warunków pogodowych i nie należy się nim przejmować. Sytuacja na poletkach doświadczalnych w Budziejewie jest zadowalająca. Rośliny po niesprzyjającej jesieni zakończyły wegetację na etapie min. 7-8 liści,  a prawidłowo „skrócone” poradziły sobie w niesprzyjających warunkach termicznych.  Mniej szczęścia mają plantacje, na których brakowało okrywy śnieżnej. Możliwe, że na tych stanowiskach niskie temperatury wyrządziły większe szkody. Ale nawet na tych polach, jeśli mróz oszczędził serce i korzeń rzepaku, to przy prawidłowym wiosennym nawożeniu i tak istotnej w tym przypadku wiosennej biostymulacji, możemy liczyć na szybką regenerację roślin (Leszek Szewczuk).

Budziejewo - poletka demo
Budziejewo – poletka demo (fot. Leszek Szewczuk).

Pomorze: przeprowadzone testy przezimowania rzepaku ozimego niejednoznacznie, z pewną dozą niepewności, świadczą o tym, iż rzepak oparł się wymarznięciu. Pąk wierzchołkowy z zachowanymi zielonymi listkami, ze szklistą i elastyczną tkanką, warunkuje nam wstępną, pozytywną ocenę przezimowania. Oczywiście zawsze będą wyjątki od reguły. Niektóre plantacje nie przezimowały. Złożyło się na to wiele czynników, jak dobór odmiany, termin siewu, uszkodzenia przez szkodniki i choroby, brak chemicznej regulacji wzrostu itp. W wielu przypadkach późno i za gęsto siane rośliny nie zdążyły schować szyjki korzeniowej, co spowodowało ich wypadnięcie (Karol Taterka).

Łódzkie: w województwie łódzkim i południowej części Mazowsza stan ozimin jest dostateczny. Plantacja rzepaku na pierwszy rzut oka nie wygląda zbyt dobrze, po bliższych oględzinach można znaleźć rośliny, które nie wytrzymały mrozów. Po obserwacji można stwierdzić, iż wymarzły głównie te rośliny, które miały uniesiony ponad ziemię stożek wzrostu. Na liściach pozostałych roślin widać dosyć poważne uszkodzenia mrozowe oraz liczne objawy chorób grzybowych, suchej zgnilizny i czerni krzyżowych. Na szczęście główne uszkodzenia i choroby znajdują się na liściach, natomiast stożek wzrostu przeważnie jest nie naruszony, co dobrze rokuje dla plantacji. Widać jednak, że rośliny są mocno osłabione i w przypadku wystąpienia większych mrozów mogą nie przeżyć, zwłaszcza po obecnym ociepleniu, gdy temperatura sięga nawet 12°C, co sprzyja ich rozhartowaniu (Michał Piotrowski).

Plantacja rzepaku ozimego na polach demo w Suchodębiu
Plantacja rzepaku ozimego na polach demo w Suchodębiu (fot. Michał Piotrowski).

Mazowsze: lustrując pola rzepaku, można stwierdzić, że najbardziej ucierpiały rzepaki słabo rozwinięte jesienią. Rośliny, które weszły w zimę w odpowiednim stadium, poradziły sobie z silnym mrozem i możemy spodziewać się ich dobrego rozwoju wiosną. Jest to niezbitym dowodem, jak ważny jest odpowiedni termin siewu oraz stosowanie preparatów wpływających na wzrost i rozwój roślin jesienią (Sławomir Długoszewski).

 

W następnym wpisie omówimy i pokażemy, jak przezimowały zboża ozime. Niestety w ich przypadku ocena nie jest już tak pozytywna.

 

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące na rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj zasad bezpiecznego stosowania produktu wskazanych na etykiecie.