Czy siać kukurydzę? cz. 2. Nawożenie

14 Gru, 2015 Paweł Talbierz Agroporady 0

W ostatnim wpisie starałem się Was przekonać, że uprawa kukurydzy nadal może być dochodowa. Nie warto podejmować decyzji, kierując się emocjami, gdyż wyniki wieloletnie pokazują, że przeważnie dochód z hektara jest wyższy niż w przypadku uprawy innych roślin.

Rozpatrując uprawę kukurydzy, musimy już na samym początku zastanowić się nad wieloma aspektami. Czy będzie to siew w monokulturze czy w płodozmianie? Na jakim typie gleby? O jakiej zasobności? Te z pozoru błahe pytania już na wstępie mogą nam dać różne odpowiedzi. Jeżeli siejemy kukurydzę w monokulturze, z całą pewnością musimy bardzo dużo uwagi poświęcić odpowiedniemu dokarmieniu rośliny. Trzeba zbilansować uzyskany plon i dostarczone ilości nawozów, a następnie dostosować nawożenie zasadnicze pod plon, który planujemy uzyskać. Oczywiście w tym przypadku bardzo ważnym elementem, na który musimy patrzeć, jest zasobność i klasa gleby.

Pamiętajcie, że aby wytworzyć ok. 10 t ziarna + słomy, kukurydza musi pobrać z gleby ok. 200 kg azotu, 80 kg fosforu i 220 kg potasu. Oczywiście nie musimy dostarczać takiej ilości tych makroskładników wraz z nawozami, ponieważ pewną ich część roślina pobierze z gleby (dzięki jej naturalnej zasobności bądź też wyniku mineralizacji resztek pożniwnych rośliny przedplonowej). Bardzo często roślina wykorzystuje także nawożenie przedplonu. W pełnym wykorzystaniu makroskładników znajdujących się w glebie ogromne znaczenie ma pH gleby. Bardzo dobrym trendem obserwowanym w ostatnich latach jest podkreślanie wagi, którą spełnia w nowoczesnym rolnictwie odpowiedni odczyn gleby. W uprawie kukurydzy to zjawisko jest szczególnie dobrze widoczne, ponieważ na glebach o niskim odczynie, gdzie pH spada poniżej 5,5, bardzo często możemy odnotowywać objawy niedoboru fosforu. Na takich plantacjach ważniejsze od zwiększenia dawki nawozu zawierającego fosfor będzie uregulowanie odczynu gleby, ponieważ roślina nie może pobrać tego makroskładnika ze względu na proces zwany „uwstecznianiem fosforu”, mimo że może on występować w glebie nawet w nadmiarze.

 „Uwstecznianie” polega na zamianie cząsteczek fosforu w formy nie pobierane przez system korzeniowy roślin. Stąd – gospodarując na słabszych ziemiach – bardzo często dziwimy się, gdy wyniki analiz glebowych pokazują dobre zaopatrzenie gleby w fosfor, co zupełnie nie jest zgodne ze stanem obserwowanym podczas wegetacji. Wapnowanie powinno być podstawą w planowaniu technologii nawożenia mineralnego, ponieważ właściwy odczyn gleby to właściwa droga do stworzenia idealnych warunków do rozwoju roślin. Dla większości roślin rolniczych wartość pH powinna wahać się w przedziale 6,0-6,5, natomiast kukurydza zaliczana jest do grupy bardzo wrażliwej na zakwaszenie gleby i optymalne pH wynosi 6,6-7,0. Pamiętajcie, że wyrównywanie odczynu gleby to nie tylko wprowadzenie do gleby wapna. Bardzo ważnym pierwiastkiem jest także magnez, który należy uwzględniać szczególnie wtedy, gdy chcemy poprawić pH gleb kwaśnych.  

W praktyce stosuje się bardzo różne technologie nawożenia. Nie da się ukryć, że bardzo często uzależnione są one od bieżących cen nawozów dostępnych na rynku. Można skorzystać z produktów blendingowanych, gdzie w jednej granuli znajdują się trzy najważniejsze makroskładniki: azot, fosfor i potas. Przy uprawie kukurydzy należy wybierać zwłaszcza nawozy o właściwym stosunku fosforu do potasu (ok. 1,5-2:3). Nadal popularne pozostaje także stosowanie produktów, które zawierają te makroskładniki indywidualnie, tj. soli potasowej czy fosforanu amonu (ten ostatni często aplikowany jest w dozowniki do precyzyjnego wysiewu nawozu podczas siania kukurydzy). W przypadku nawożenia azotem powinniśmy pamiętać o fizjologii kukurydzy i uwzględnić fakt, że roślina ta najszybciej pobiera go od fazy 7. liścia właściwego (co oznacza, że powinien on znajdować się w glebie w formie dostępnej dla roślin). Część z nawozów zawierających ten składnik wymaga przykrycia glebą, ponieważ występują one w formie, która może się łatwo utlenić, co spowoduje utratę części składnika wprowadzonego do nawożenia. Pamiętajmy, że zbyt duże dawki nawozów mineralnych mogą prowadzić do spadku plonu (mamy do czynienia z efektem tzw. zasolenia gleby), dlatego ważne jest, aby określić dawkę, która uwzględni zarówno ilość składników, które już mogą się znajdować w glebie, potrzeby rośliny do wytworzenia zakładanego plonu, jak i klasę gleby. Na glebach cięższych z reguły stosuje się dawki wyższe niż na glebach słabszych.